Menu

Historia okolic Konstancina

o miejscach przeszłych oraz zaginionych, zapomnianych wydarzeniach i zawiłościach ludzkich losów

Młyn w Jeziornie Królewskiej

ksunder

Dzisiaj o młynie, który przez wszystkich nagminnie jest wskazywany jako protoplasta papierni w Jeziornie. A tak nie jest, bowiem młyny były dwa, podobnie jak i miejscowości o nazwie Jeziorna, a papiernia wcale nie powstała w Jeziornie… Ale po kolei.

Większość mieszkańców Konstancina, słysząc nazwę Jeziorna, umiejscawia ją po drugiej stronie rzeki Jeziorki, podobnie jak czyni to tradycja historyczna, mówiąca o pojedynkach odbywających się za tą rzeką, gdzie nie sięgała władza królewska. Od czasów średniowiecza Jeziorka dzieliła ziemię warszawską od czerskiej, jednakże płynęła ona w innym miejscu. Zapewne w dawnych czasach tworzyła ona w znajdującej się tu naturalnej niecce rozlewisko, stąd nazwa leżącej tu miejscowości. Jednakże dość szybko została ona podzielona na dwa niezależne od siebie nurty, a północne koryto stanowiło wspomnianą granicę. Wybudowane przepusty doprowadziły do powstania systemu spiętrzeń i budowy licznych młynów, jednym z nich był młyn w Jeziornie.

Nad nurtem północnym usytuowano młyn w Jeziornie, nie miał on z późniejszą papiernia nic wspólnego. O młynie tym słyszymy po raz pierwszy w XV wieku, istniał tu już wcześniej. W 1424 roku książę Janusz Starszy „młyn w Jeziornej będący darował wiecznemi czasy dziedzictwo ze wszystkim rolami, łąkami, pastwiskami, ogrodami”. Rozległy teren aż od granic Skolimowa otrzymał wówczas Klimek Korczak. Stał się tym samym właścicielem części terenów nad rzeką, wraz ze znajdującym się tutaj zrujnowanym młynem, bowiem odnotowano iż na odnowienie budowli przeznaczone zostanie drzewo z należącego do księcia lasu, leżącego na granicy wsi Jeziorny. Dach pokryto słomą z dworu jeziorańskiego. Młyn usytuowano za groblami spiętrzającymi wodę, a mieszkańcom wsi nakazano gdyby nadmiar wody groble pozrywał, dać na ich naprawę żwir, kamienie, drzewo i inne niezbędne materiały. Od tej pory młyn wyłączony był z posiadania kolejnych właścicieli Jeziorny, gdy w roku 1430 Mikołaj Szadlo (Żądło) sprzedawał działy we wsi Piotrowi ze Służewskiej Woli, zaznaczono iż transakcja nie obejmuje młyna.

Potomkowie Klimka Korczaka władali młynem przez dwa wieki. Zapewne wiele razy młyn odbudowywano, jak odnotowano w roku 1526 nadmiar wody w Jeziorce zniszczył groble i młyn, a Zygmunt Piotr Klimek musiał budować nowy. Nieszczęście to wiązano ze śmiercią ostatnich książąt mazowieckich, która zakończyła niezależność Mazowsza. Po wcieleniu do Korony, królowie Polski potwierdzali dawne przywileje.

W roku 1565 młyn dawał znaczne dochody. Miał trzy koła, z czego dwa mełły zboże, trzecie zaś było foluszowe, gdzie folowano sukno. W epoce nowożytnej taka rzecz była czymś zwyczajnym, pod pojęciem młyn rzadko kiedy ukrywał się młyn będący tylko zbożowym, większość z nich wykorzystywana była także jako folusze, stępy do wytwarzania kaszy czy tartaki, a energia wodna znajdowała liczne zastosowanie. Jak zanotowano młyn mełł mąkę warszawską, gdy w mieście tym nie starczało młynarzom wody.

W roku 1577 opisany wyżej młyn zniszczyła kolejna powódź, lecz został w nowym miejscu odbudowany dzięki ofiarności mieszkańców Jeziorny i Okrzeszyna. Piotr Klimkowicz posiadający młyn został odnotowany jako szlachcic, biorący trzecią miarę z przerabianej mąki. Dawny przywilej potwierdzony po inkorporacji Mazowsza do Korony przez Annę Jagielonkę potwierdził Zygmunt III Waza w dniu 20 marca 1601 roku stwierdzając iż młyn należy do Klemensa Korczaka. Po jego śmierci młyn przejął jego syn Wacław Klimek. Następnie młyn opustoszał.

Stało się tak wskutek rozpoczętego procesu. Andrzej Piasecki, sługa królewski przejął młyn co doprowadziło do procesu z wdową po Wacławie, Katarzynie. Jak odnotowano w roku 1617 Piasecki okazał królewskim lustratorom przywilej królewski, powołując się iż odbuduje młyn i tak samo jak Klimkowie brał będzie z niego trzecią miarę, jednakże identycznym przywilejem z roku 1605 dysponowała również Katarzyna Klimkowa. W roku 1620 w Sądzie przysądzono młyn jej, a Piaseckiemu prawo odsądzono.

Synowie Katarzyny nie byli zainteresowani dalszym prowadzeniem, ani arendowaniem młyna. Gdy w roku 1635 matka przekazała prawa do niego Stanisławowi, już w 1639 roku znalazł on na niego kupca. Stanisław pisał się już wówczas Sokołowski, a zgodnie z aktem sprzedaży budowlę wraz z przyległościami otrzymał nieznany bliżej szlachcic Jan Jeżewski. Już w roku 1643 odsprzedał go on cudzoziemcowi, prawdopodobnie pochodzącemu z Niderlandów Theodorowi Otto. Olender początkowo arendował młyn, potem odsprzedał go krajanowi Eliaszowi Hoffman.

Hoffman arendował młyn Polakowi, Stanisławowi Grzybowskiemu. Wówczas rozpoczął się potop szwedzki. Choć nie wiemy wiele o Hoffmanie, pewne jest że opowiedział się po stronie szwedzkiej, bowiem wraz z najeźdźcą musiał uchodził do Prus. Młyn przetrwał najazd, choć wieś Jeziorna została przez nieprzyjaciela koronnego funditus spalona. Najwyraźniej wiedząc, iż młyn należy do wroga, wojska koronne ciągnące za Szwedami na Warszawę dokonały dzieła zniszczenia i zostawiły spustoszonym. Po jakimś czasie doszła wieść o śmierci Hoffmana, wówczas Stanisław Grzybowski uznał się właścicielem młyna. Szukający podczas wojny pieniędzy skarb koronny zdążył w międzyczasie zastawić Jeziornę wraz z Okrzeszynem za 10 000 złotych. Tym chętniej przywilej na młyn sprzedano Wawrzyńcowi Braunowi, lekarzowi królewskiemu.

W roku 1677 Braun był także posesorem Jeziorny i Okrzeszyna. Zaś młyn został przez niego rozebrany, a w jego miejscu wybudowany most nad północną odnogę Jeziorki. Most ten został pocięty i zniszczony przez poddanych Jana Wielopolskiego, posiadacza Obór, bowiem pale wchodziły w jego grunta. Przez kolejny wiek most będzie wielokrotnie odbudowywany i niszczony, a liczne procesy o granicę Jeziorny i Obór nie zmienią faktu, iż młyn w Jeziornie przestał istnieć. Gdy w roku 1781 świadkowie zeznawali w procesie granicznym dóbr, najstarsi mieszkańcy okolic ze szczerym przekonaniem powtarzali, iż młyna w Jeziornie nigdy nie było, co powtarzano także podczas lustracji dóbr królewskiej Jeziorny. Zaczątkiem papierni stał się młyn w innym miejscu…


Źródła:

  • AGAD, Obory
  • AGAD, ASK
  • Lustracja województwa mazowieckiego 1565 r., W-wa 1965
  • Lustracje województwa mazowieckiego XVII wieku, W-wa 1968 (cz. I) i 1989 (cz. II)
  • Metryka Księstwa Mazowieckiego z XV-XVI wieku, W-wa 1918 (t. I)i 1930 (t. II)
Przebieg północnej odnogi Jeziorki w 1806 roku zaznaczony na obecnej mapie. Młyn zapewne znajdował się na łuku nieopodal drogi.Przebieg północnej odnogi Jeziorki w 1806 roku dla porównania zaznaczony na obecnej mapie. Młyn zapewne znajdował się na łuku nieopodal drogi.

© Historia okolic Konstancina
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci