Menu

Historia okolic Konstancina

o miejscach przeszłych oraz zaginionych, zapomnianych wydarzeniach i zawiłościach ludzkich losów

Królewska poczta w Jeziornie

ksunder

Początki podstaw funkcjonowania poczty na ziemiach polskich sięgają średniowiecznej instytucji podwodu, czyli obowiązku użyczenia koni posłańcowi, okazującemu dokument podwodowy wystawiony przez władcę, a także przewodu, polegającym na przeprowadzeniu takich ludzi przez daną ziemię i wskazaniu im dalszej drogi. Zwyczaj ten z dawna obowiązywał na Mazowszu, wymieniono go w akcie lokacji wsi Wola Cieciszewska. Instytucja podwodu przetrwała niezależnie od powstania poczty aż do połowy XX wieku. Jeszcze podczas drugiej wojny światowej obowiązkiem mieszkańca wyznaczonego przez sołtysa którejkolwiek z okolicznych wsi było przywiezienie ze stacji kolejowej urzędnika państwowego, przybywającego na teren gminy Konstancin-Jeziorna w celu załatwienia urzędowych spraw. Zwyczaj zanikł dopiero po wojnie, wraz z rozpowszechnieniem się komunikacji samochodowej.

Korzeni funkcjonowania nowożytnej poczty szukać należy w wieku XVI, za czasów Zygmunta Augusta, który stworzył pocztę królewską. Jednakże podstawy funkcjonowania organizacji pocztowej w Królestwie Polskim położył Stanisław August Poniatowski i w latach jego panowania rozpoczęło się trwające do dzisiaj funkcjonowanie placówki pocztowej na terenie obecnej gminy Konstancin-Jeziorna.

Liczne wydane przez króla uniwersały i zarządzenia uregulowały warunki i ceny usług pocztowych oraz przewozu pasażerów, bowiem w owym czasie królewska poczta świadczyła takie usługi. Na szlachtę nałożono obowiązki w zakresie renowacji dróg, co sprawiło, iż podróż prastarym szlakiem handlowym przez Jeziorę uległa poprawie. Jego napraw do rzeki dokonywać musiał dzierżawca dóbr Jeziorny wojewoda łęczycki Dzierzbowski, zaś od rzeki w kierunku Góry Kalwarii czynili to zarządcy dóbr oborskich, należących w owym czasie do Wielopolskich. Zarządzenia spowodowały powstanie sieci placówek na szlakach sieci pocztowej, której centralnym punktem była Warszawa. W każdej placówce następował przeprzęg koni, a odległość między nimi wynosiła nie więcej niż kilka mil (mila polska pod koniec XVIII wieku to nieco ponad pół kilometra). Sprawiło to, że transport przesyłek i pasażerów odbywał się szybko, a instytucja postrzegana była jako nowoczesna.

Między Warszawą a Górą Kalwarią placówka poczty powstała na terenie Jeziorny Oborskiej. Miało to miejsce zapewne w latach siedemdziesiątych lub osiemdziesiątych XVIII wieku, co ciekawe placówka nie powstała na terenie Jeziorny Królewskiej, gdzie ziemia należała do Korony, lecz w miejscu gdzie płacono z tego tytułu dzierżawę. Tłumaczyć można to zażyłością jaka łączyła z racji rozmaitych powiązań króla z wielkim koniuszym koronnym Hieronimem Wielopolskim bądź faktem, iż w przypadku przemieszczania się w kierunku Warszawy, w różnych porach roku można było natrafić na wysoki stan wód na rzece Jeziorze, co wymuszało postój na czas przewozu. Nierzadko także podróżni woleli zaczekać do następnego dnia, by świtem przybyć do Warszawy. Wóz przewożący pocztę miał na drodze pierwszeństwo podobne do dzisiejszych pojazdów uprzywilejowanych, a woźnica z daleka dawał sygnał wzywający do ustąpienia, przy pomocy charakterystycznej trąby pocztowej.

Dokładnej lokalizacji siedziby poczty nie znamy, mieściła się przy drodze prowadzącej z Góry Kalwarii nieopodal rozstaju dróg. Budynek pocztarski znajdował się między kuźnią a austerią jeziorańską, zapewniającą nocleg podróżnym; była to w owym czasie największa karczma na terenie dóbr oborskich. Przed siedzibą poczty znajdował się dziedziniec, gdzie dokonywano zmiany koni. Za 200 zł i 16 groszy rocznie dzierżawiono solidny budynek, z dachem „gontami podbitym”. Wewnątrz było kilka pomieszczeń, alkierz, sień, spiżarnia, oraz pomieszczenie na piętrze pod dachem, gdzie nocował urzędnik pocztowy. Jak i inne budynki w owym czasie znajdowały się tam dwa piece, ceglany do grzania i piekarski. Budynek miał drewnianą podłogę, odnotowano także, iż stała tam znacznych rozmiarów szafa malowana. W roku 1790 urzędem kierował poczmajster Jastrzębski. W siedzibie poczty przyjmował i zarządzał rozprowadzanie przesyłek, dopilnowywał ich przekazania i odbioru i zmiany koni. Do budynku przylegała stajnia, w której było miejsce dla co najmniej 4 koni.

Po trzecim rozbiorze urząd przejmowały kolejne władze, początkowo pisma w sprawie naprawy dróg kierowała administracja pruska, w roku 1817 obszerną instrukcję dla urzędników pocztowych opartą na przepisach księstwa warszawskiego wydano w Królestwie Polskim.

Poczta w Jeziornie Oborskiej istniała jeszcze w roku 1846, gdy za jej pośrednictwem przekazywano urzędowe pisma wójtowi Obór. Po roku 1867 urząd został przeniesiony do Jeziorny Królewskiej. Przez lata przeszedł wiele zmian i restrukturyzacji, powołano odrębne placówki, wraz z utworzeniem gminy Skolimów-Konstancin. W roku 2004 urząd z Jeziorny przeniósł się ze starego budynku na Grapę i zapewne mało kto zdaje sobie sprawę, że w ten sposób poczta powróciła w rejon swej pierwotnej lokalizacji w Jeziornie Oborskiej, gdzie ponad 200 lat temu usytuowano ją po raz pierwszy przy drodze z Góry Kalwarii.

 


<Źródła:

  • AGAD, Obory
  • Księga Ziemi Czerskiej 1404-1425, Warszawa1879, red. A. Pawiński


Fragment mapy z 1794 wraz z oznaczeniami, usytuowanie poczty oznaczono błędnie, jak również dróg i miejscowości, jednakże wyraźnie widoczne są drogi pocztowe prowadzące do Góry Kalwarii zbiegające się w Jeziornie Królewskiej - droga służewska i wilanowska

Niestety historia poczty na ziemiach polskich nie doczekała się zbiorczego opracowania. Polecam natomiast dostępne w internecie teksty dr Rafała Zgorzelskiego o poczcie Stanisława Augusta oraz Szkice z historii poczty tegoż autora

A jako bonus - pocztówka wysłana z poczty Skolimów-Konstancin w połowie lat dwudziestych ze zbiorów polona.pl

Pocztówka

© Historia okolic Konstancina
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci