Menu

Historia okolic Konstancina

o miejscach przeszłych oraz zaginionych, zapomnianych wydarzeniach i zawiłościach ludzkich losów

Dwór w Skolimowie

ksunder

Od dłuższego czasu noszę się z zamiarem stopniowego opisywania losów tutejszych dworów, z których niewiele przetrwało do dnia dzisiejszego. Niegdyś było ich na tych ziemiach wiele, znaczna część wywodziła się bezpośrednio z dawnych osad rycerskich bądź grodów obronnych jak Cieciszew. Sporo przestało istnieć jeszcze w XVIII wieku jak wspomniany dwór cieciszewski, gdy Wielopolscy skumulowali swe dobra w majątek zwany kluczem oborskim. Niektóre dotrwały do drugiej połowy wieku XIX, jak choćby dwór w Jeziornie Królewskiej. Obecnie już nie istnieją i zatarła się nawet ludzka pamięć o miejscach ich lokalizacji.

Historyczne już zdjęcie dworu w Skolimowie przed przebudową i remontem autorstwa Z. Skroka (zamieszczone w książce "Konstancin. Zapomniana Arkadia")

Zacznijmy od dworu skolimowskiego, który dotychczas w książkach dotyczących historii tutejszych ziem pojawiał się jako własność Prekerów, mających przejąć Skolimów na początku XIX wieku. Informację tę nieco sprostuję, nastąpić to musiało nieco później, bowiem jeszcze w pierwszej ćwierci tego stulecia Skolimów należał do Potulickich z Obór. Stąd i w archiwum Obór zachowało się nieco informacji na temat Skolimowa, który już na początku XVII wieku stał się własnością panów na Oborach, wówczas Oborskich, następnie Wielopolskich, a wreszcie Potulickich.

Dwór istnieć musiał już w siedemnastym stuleciu, lecz najstarsza jak dotąd odnaleziona o nim przeze mnie informacja pochodzi z roku 1753, gdy na podstawie sporządzonego kontraktu "osiadłość wsi Skolimowa" wydzierżawił od Wielopolskich imć Jan Ogonowski. Dwór otoczony był wówczas płotem, do wewnątrz prowadziły drzwi na trzech słupach otwierające się do środka dwoma skrzydłami. Tam znajdował się „budynek nowy z drzewa rżniętego w węgły budowany pod dachem z gontów”. Do sieni prowadziły drzwi na zawiasach, zaś wewnątrz znajdowała się podłoga z tarnin. Opodal była murowana piwnica. Budynek znajdował się tuż obok browarku, gdzie posesor miał zgodę robić piwo oraz gorzałkę „na swą własną potrzebę”. W skolimowskim dworze zajmowano się także pszczelarstwem, czyli „podbieraniem pszczół”. Nieco szerszy opis dworu pochodzi z roku 1765, wymienia u wejścia do dworu ganek z pułapem i podłogą z sosnowych tarcic, przy którym znajdowały się schody prowadzące do piwnicznych drzwi pod dworem. Wszystkie drzwi umieszczono na zawiasach, wyposażając je w ołowiane sztaby. Wewnątrz znajdowała się kuchnia z murowanym piecem, a w dwóch komnatach i komorze znajdowały się dymniki. Obok budynku dworskiego pobudowano spichlerz i oborę. Dwór skolimowski nie był duży. Posesorzy obejmowali go bez wyposażenia, które zapewniali własnym sumptem. Zmieniali się regularnie, w roku 1766 od Wielopolskich wieś Skolimów wydzierżawili major wojsk koronnych Franciszek Jerowski wraz z małżonką Petronellą.

Zdjęcie porównawcze ostatniego remontu jaki przeszedł dwór. Stan obecny i wcześniejszy (sporządził Artur Nogal)

Do roku 1810 główny budynek zdążył podupaść, jak napisano drewno w ścianach było dobre, lecz podwaliny całe zgniłe. W oknach wstawione były szyby, nie opisane we wcześniejszych inwentarzach. Reperacji wymagały kominy. Ściany i sufity jak zapisano było obite płótnem, które pobielono wapnem. Jednakże znajdowały się na nim zacieki, z powodu „złego dachu”. Podłoga wciąż była drewniana, za wyjątkiem otoczenia komina wyłożonego cegłami. Tuż przy głównym budynku stworzono ogród zwany włoskim, w którym rosła „włoszczyzna tak gospodarska jako i kuchenna”. Ogród wytyczono obsadzając go szpalerem lip i otaczając chruścianym płotem. Dobudowano także owczarnię. W tym czasie wieś Skolimów wraz z dworem i folwarkiem była zastawiona przez Potulickich za sumę 5000 czerwonych zł Karolowi Jezierskiemu, który dzierżawił majątek co najmniej do roku 1826 własnym posesorom, czerpiąc z tego tytułu dochody.

A tak wyglądał w dniu wczorajszym. Nie do poznania.

Drewniany dwór nie dotrwał do naszych czasów. Jednakże jak wynika z powyższych inwentarzy nie zmieniła się jego lokalizacja, zawsze położony był nieopodal skolimowskiego folwarku, w zakolu rzeki, między nim a młynem leżała niegdyś wieś Skolimów. W tym samym miejscu powstał późniejszy dwór Prekerów, datowany na pierwszą połowę XIX wieku, który od tamtej pory poddano licznym przebudowom. Zapewne właśnie ta rodzina zbudowała go w miejscu dawnego dworu, dokonawszy zakupu wsi Skolimów od Potulickich. W roku 1950 dwór zmodernizowano urządzając mieszkania dla pracowników Stacji Badawczej Zwierząt Futerkowych. W ostatnich latach poddano dość gruntownej przebudowie sprawiając, iż zatracił swój dawny charakter. Trudno stwierdzić, czy wybudowano go na fundamentach drewnianego dworu opisywanego powyżej. Dziś stanowi prywatną własność, odnaleźć go można przy ulicy Kołobrzeskiej 54.


Źródła i literatura:

  • AGAD, Obory
  • Zdzisław SKROK, Konstancin. Zapomniana Arkadia, Warszawa 2003

Komentarze (4)

Dodaj komentarz
  • Gość *.internetdsl.tpnet.pl

    Czy znacie historie drewnianego domku vis'a vis mlyna w Skolimowie. Teraz stoi pusty. Czy sam domek jest przeznaczony do rozbiorki?

  • Gość *.internetdsl.tpnet.pl

    Ponadto, jest jeszcze budynek starej stacji kolejowej Skolimow, aktualnie okna sa zabite dechami. Czy to oznacza , ze obiekt zostanie wyburzony czy tylko bedzie przeksztalcony do innych celow?

  • Gość: [Paweł Komosa] 91.229.22.*

    Niestety nie wiem kto mieszkał we wspomnianym domku, wczoraj obfotografowałem go po raz kolejny. Obawiam się, że czeka go los podobny do pozostałych skolimowskich drewniaków. Podobnie nie mam pojęcia co z dawną stacją.

  • Gość: [pionekagory] *.ip.netia.com.pl

    jakiś czas temu rozmawiałem z mieszkańcami (tzn wtedy jeszcze mieszkali) budynku dworca stacji Skolimów. Podobno były plany wyburzenia, ponieważ stał on na planowanej rozbudowie drogi, czy coś w tym rodzaju. Myślałem że to tylko plotki,ale jak widać coś jest niestety na rzeczy... trzeba się zająć tą sprawą, bo po za budynkiem w Klarysewie i Chylicach, to jedyne pamiątki w K-J po naszej kolejce...

© Historia okolic Konstancina
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci