Menu

Historia okolic Konstancina

o miejscach przeszłych oraz zaginionych, zapomnianych wydarzeniach i zawiłościach ludzkich losów

O Gaszu i Miklaszu

ksunder

wpis, o początkach miejscowości Gassy i pochodzeniu jej tajemniczej nazwy

Jak w starym dowcipie, gdy na zjeździe radiowców rosyjskich wstała przedstawicielka Radia Erewań i rozpoczęła swą przemowę od zdania: „Do naszej radiostacji przychodzi wiele pytań…”, dalsza część jej wypowiedzi utonęła w śmiechu delegatów znajdujących się na sali. Równie wiele pytań otrzymuje autor tego bloga, a jednym z najczęstszych jest pytanie o pochodzenie nazwy Gassy. Teorii jest tutaj wiele, a odpowiedzi nie ułatwia pewien pan, którego nazwisko pominę, wożący ludzi po Wiśle i wmawiający im, iż niegdyś wieś ta zwała się Hossy. Co nie jest prawdą, bowiem nazwa Hossy występuje wyłącznie na jednym dokumencie, szeroko znanej mapie Kwatermistrzostwa i jest najprawdopodobniej błędem zapisu. I nie ma nic wspólnego z mennonitami, których nigdy na tych terenach nie było. Bowiem w tysiącach innych dokumentów nazwa ta w owym czasie funkcjonuje już jako Gassy, lub Gasy, w zależności od zapisu. My sięgnijmy jednak dzisiaj do źródeł, bowiem pochodzenie tego określenia nie jest wcale tak tajemnicze, jak mogłoby się nam zdawać.

Otóż zapisano w kronikach w roku pańskim 1510, iż nad Wisłą osiedliło się dwóch kmieci. Było to na ziemiach rodziny Cieciszewskich, tuż na granicy z ziemiami Oborskich, a fakt ten odnotowany został przy okazji kolejnego rozsądzenia sporów granicznych, który jak każdy nosił miano wieczystego. Kilkanaście bądź kilkadziesiąt lat wcześniej Wisła zmieniła swój bieg, a jej koryto wygięło się łukiem w kierunku wschodnim. Z czasem grunta porosły zarośla i niewielki las. Pomyśleć można było o ich zasiedleniu, co miało miejsce nie później niż na początku wieku XVI, bowiem gdy czytamy o obu kmieciach, wyraźnie mieszkają oni tam od niedawna. Jak zapisano między siedliskami wybudowanymi przez obu chłopów biegnie granica: z drugiej strony przez pole znad Wisły między dwoma chłopami Miklaszem i Gasem aż do Duckich [Duda na prawym brzegu Wisły] granic, granice są z prawej strony Wisły przez pole i kmiecia Gasa dóbr oborskich a z lewej strony Wisły za lasem Miklasz w dobrach cieciszewskich naprzeciw dóbr Jemielina i z tej strony granica Wisłą idzie.

DSC01913Okolice Gassów, zapewne na początku XVI wieku wyglądały podobnie, gdy osiedlał się tu Gasz z Miklaszem.

Jak widzimy nieopodal Imielina (który notabene przetrwał do dzisiaj, bowiem na miejscu dawnego folwarku znajdują się zabudowania lotniska) osiadł Miklasz. To staropolskie imię oznacza ni mniej ni więcej Mikołaja. Sąsiadem jego jest Gasz, posiadacz innego staropolskiego imienia. Gasz, a nie Gas, bowiem zapisu dokonano w sposób dość charakterystyczny, wskazujący iż imię to w wymowie brzmiało dokładnie w tej formie, jakiej znane nam jest z innych źródeł na terenie Polski. Nie wdając się tu w rozważania specjalistów dodam jedynie, iż w zasadzie nie do końca jest jasne, jak w owym czasie wymawiano końcówki typu „s” w języku polskim. Dość, że w kolejnych zapisach w XVI wieku pojawiać się zaczynają mieszkańcy osady nadwiślańskiej, określani jako Gasze. Wywodzący się z niej kmiecie trafiają do ksiąg jako poddani do dóbr oborskich bądź cieciszewskich i zapisywani są pod przydomkami – Marcin Gasz, bądź też po prostu jako Gaszowie. W roku 1594 po raz pierwszy natrafimy na zapis w postaci Gasy. Stąd już niedaleka droga do tego co nastąpi dalej…

W tym miejscu otwiera się pole do popisu dla językoznawców. Wspomniałem już, że do końca nie jesteśmy pewni jak brzmiała oryginalna wymowa imienia Gasz, czy było to „sz” czy też specyficznie wymawiane „s”. Przez kolejny wiek w zapisie pojawiają się obie formy, jeszcze w roku 1632 nazwa wsi zapisana zostaje jako Gasze, a o ile mi wiadomo pierwszym, który zapisze nazwę wsi jako Gassy będzie w roku 1660 proboszcz cieciszewski Leon Stanisław Czarnysz. Zżyty z tutejszą społecznością przez lata odnotowywał nazwy tutejszych miejscowości wraz z ich zmianami. „S” w jego wydaniu także jest początkowo specyficzne, jednakże wkrótce stanie się pełnoprawną formą. Z czasem podwójnie pisane „s” przestaje być wyróżniane, a Gasze stają się Gassami. Być może ma to jakiś związek z pojawiającymi się na tych terenach w XVII wieku pierwszymi osadnikami olęderskimi, bowiem rozpowszechniają się wówczas nazwiska takie jak Goss, choć oczywiście może to być forma wariacji nazwiska Gass, notowanego we wsi jeszcze w XVIII wieku.

Ot i cała zagadka pochodzenia nazwy Gassy. A co z sąsiadem Gasza, Miklaszem? Jego imię nie przetrwało w nazewnictwie terenowym, w XVII wieku nazwa została wyparta, zapewne zmieniła się pod wpływem mieszkających tam ludzi. Sądząc po opisie granicznym umiejscowienia Miklaszy uznać należy, iż w ich miejscu znajdują się Kopyty, zamieszkiwane w XVII stuleciu właśnie przez Kopytów. Dodam jeszcze, że na przykładzie tego nazwiska także można łatwo prześledzić problemy z zapisem, bowiem pierwszy Kopyt zanotowany na tych ziemiach zapisany został jako „Topith” w roku 1564. No to spróbujcie to wymówić, jak pisałem już kiedyś język polski przez 500 lat zmienił się tak bardzo, że z porozumieniem się z naszymi przodkami mielibyśmy znaczne problemy.


 Źródła i literatura:

  • AGAD, Obory

© Historia okolic Konstancina
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci