Menu

Historia okolic Konstancina

o miejscach przeszłych oraz zaginionych, zapomnianych wydarzeniach i zawiłościach ludzkich losów

Tropem czerwonego osiedla: Podanie do MBP

ksunder

wpis o liście pewnego robotnika, napisanym w roku 1955

W listopadzie zaniedbałem tradycyjny wpis zawierający dokument źródłowy, więc w ramach odpoczynku od tekstów o średniowiecznej ziemi czerskiej i warszawskiej, Wiśle oraz Urzeczu, nadrobimy to dzisiaj przy okazji Królewskiej Góry. W roku 1952 teren osiedla rządowego powiększono, co już wzmiankowałem, usuwając dotychczasowych mieszkańców i zajmując wille dotychczasowych właścicieli, zazwyczaj ignorując stan prawny i nie opłacając zaległych podatków. Do tego tematu jeszcze powrócę, na razie ciekawe podanie skierowane do Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego w roku 1955. Pewien robotnik postanowił upomnieć się o sprawiedliwość. Przed wojną majstrzy ze swych oszczędności budowali często domy – część wsi Słomczyn leżąca przy drodze do Góry Kalwarii powstała właśnie wówczas, gdy domostwa postawili tam robotnicy z Papierni. Wielki kryzys nie dla wszystkich przybierał negatywne oblicza, ten robotnik kupił sobie mianowicie kawałek lasu. Jednak dwadzieścia lat później...

Siedziba Wydziałów Bezpieczeństwa

Warszawa ul. Puławska nr 156

Podanie

Przeszło 20 lat temu z pracy rąk ja robotnik nabyłem ½ posiadłości willowej w osadzie Królewska Góra gmina Skolimów-Konstancin przy ul. Oborskiej 10. Od 1952 roku willę tę i teren w całości zajęły władze państwowe.

Jestem dawnym członkiem PPS a od 1948 roku członkiem PZPR (leg. Nr 110147) i liczyłem się, że za moje groszami uzbierane pieniądze wybudowana chałupka przydała się Państwu Ludowemu.

Obecnie aczkolwiek jestem już starszym wiekiem pracuję w Zakładach Wytwórni Aparatów Wysokiego Napięcia W-wa Kałuszyńska 4/6.

Zarobki moje nie wystarczają na dostateczne utrzymanie. Żona również jest w starszym wieku, córka chora na gruźlicę. Ani ja, ani żona moja nie mamy na zbliżającą się zimę ciepłego ubrania i obuwia. Wyżej podane warunki zmuszają mię prosić o zapłacenie mi 50% zysku dzierżawnego od 1952 roku za użytkowanie domu i terenu, a następnie dzierżawy co miesiąc.

Ze względu na to, że żona moja jest obecnie chora, prosiłbym o jak najszybsze załatwienie mej prośby.

Podpis

lyst

Pominąłem dane osobowe. Nie dowiemy się niestety jak wyglądała posiadłość willowa, na której stała chałupka. Ówczesna ulica Oborska obecnie nosi nazwę Gąsiorowskiego, na podstawie ówczesnego planu ewidencji i spisu mieszkańców stwierdzić mogę, że obecnie w tym miejscu znajduje się CKR. Zatem chałupka, o której pisze petent jest zapewne starą gajówką należącą do dworu w Oborach, stojącą w tym miejscu, a w której rezydował gajowy lasu oborskiego służący Potulickim. I to od nich około roku 1935 zakupił ten teren autor listu. Jeszcze w latach pięćdziesiątych większość terenów przy obecnej ulicy Gąsiorowskiego należała do rodziny Potulickich. List pochodzi z roku 1955, stalinizm w Polsce zaczął się powoli sypać, choć jeszcze rok pozostał do ujawnienia słynnego raportu Chruszczowa. Ale rysy już się pojawiają, ludzie piszą i o dziwo, w MBP zostaje sporządzona opinia, że w roku 1952 teren odebrano petentowi bezprawnie. Okoliczności życiowe opisywane w treści listu w owych latach są codziennością polskich robotników.

Prośbę uwzględniono. W roku 1956 zostaje zawarta umowa dzierżawy. Ale to już koniec osiedla na Królewskiej Górze, do władzy dochodzi Władysław Gomułka, nadchodzą nowe czasy.

© Historia okolic Konstancina
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci