Menu

Historia okolic Konstancina

o miejscach przeszłych oraz zaginionych, zapomnianych wydarzeniach i zawiłościach ludzkich losów

Początki Ciszycy

ksunder

Wakacje już za nami, zrobię chwilową przerwę w opowieści o spisku papierniczym, bowiem w ostatnim numerze „Biuletynu gminy Konstancin-Jeziorna” w artykule o Ciszycy padło kilka zdań na temat genezy jej nazwy oraz daty założenia. Jakoś tak się złożyło, że w dotychczasowych wpisach początki historii tej części nadwiślańskiego Urzecza potraktowałem nieco po macoszemu, więc pora to uzupełnić.

Nim zastanowimy się skąd nazwa Ciszyca, zacznijmy od najważniejszego. Obecnie w jej skład wchodzą trzy stare nadwiślańskie miejscowości, spośród których dwie stają się coraz bardziej zapomniane. Wprawne oko dostrzeże je jeszcze na niektórych mapach, lecz po ostatniej wojnie pozostały głównie w ludzkiej pamięci. Mowa o Kole oraz Kliczynie, położonych do niedawna bezpośrenio nieopodal wiślanych wałów. Dawne wsie przetrwały jako gromady, a po wojnie włączono je do tworzonego sołectwa Ciszyca. W ten sposób powoli zniknęły z nazewnictwa, podobnie jak Habdzinek, gdy stał się częścią sołectwa Obórki. Mało kto prócz mieszkańców tamtych okolic pamięta obecnie, że Ciszyca to nazwa sołectwa, składającego się z trzech wsi, jedynie najstarsi mieszkańcy mówią, że mieszkają na Kole, a uprawy położone są tamże lub pod Kliczynem. Zresztą i upraw z roku na rok coraz mniej…

Jak to więc z tą Ciszycą i okolicznymi miejscowościami było? Rzeczywiście toponomaści wywodzą jej nazwę od słów „cis” lub „cichy”. I trudno orzec, które z nich dało miejscowości swą nazwę. Wzmiankowana jest po raz pierwszy w roku 1476 jako własność Pawła z Błędowa, podczaszego ziemi rawskiej. Prawdopodobnie to jeden z potomków Wojciecha z Chabdzina herbu Ciołek, sędziego grodu warszawskiego, rodu który od co najmniej XIV wieku posiadał ziemie w tych stronach. Do nich należał Powsin z przyległościami, z czasem Bielawa, a także Kawęczyn i Brześcce i właśnie Chabdzin, o czym niegdyś pisałem (Początki Habdzina). Ówczesny Chabdzin to ziemie położone w kierunku Wisły, między Chabdzinkiem a Imielinem i Gassami, stanowiącymi własność rodu Pierzchałów, już wkrótce zwącymi się Oborskimi i Cieciszewskimi. Zauważmy, że ziemie te powstały gdy bieg swój zmieniła Wisła, koryto rzeki odsunęło się od skarpy wiślanej zapewne w XIII – XIV wieku. Przestało wówczas płynąć pod Czerskiem, a także pod Cieciszewem czy Habdzinem, przydając im niezwykle żyznej ziemi uprawnej, złożonej z wiślanych madów. W roku 1476 gdy Konrad II Mazowiecki wymienia posiadłości swych rycerzy, zwalniając ich z powinności, w skład dóbr chabdzińskich prócz Chabdzina wchodziły powstałe w ciągu minionego wieku osady: Opacz, Łęg oraz Ciszyca. Te dwie pozostawmy na razie na rzecz odrębnych wpisów, wspomnę jeszcze, iż Chabdzinek nie jest tu wymieniony, bowiem w międzyczasie zmienił właściciela, pojawia się natomiast zagadkowa łacińska nazwa osady Lubyen. Domniemywałbym, że chodzić tu może o Lubin lub Lublin, który nie pojawia się nigdy w dokumentach tych stron jako wieś, lecz raczej nazwa miejsca. W połowie XVIII wieku wspomniany jest jako nazwa pola, położonego „w urzeczu”, a zatem nad Wisłą. Może zatem rzeka tę osadę szybko zabrała i jedynym jej śladem było właśnie określenie uprawy w tamtych stronach.

maplaa

Mapa z początku wieku XIX, teren przed wybudowaniem wałów jest trudno rozpoznawalny, ale widoczny jest jeszcze zarys dawnego półwyspu. Pojawia się także tajemnicza nazwa Wicie, występująca jedynie na trzech mapach, a nie odnotowana w żadnym dokumencie. Kliczyn zamieniono miejscami z Ciszycą.

Wróćmy jednak do Ciszycy i jej sąsiadów, którzy pojawiają się w dokumentach już z początkiem wieku XVI. Skąd nazwy Koło i Kliczyn? Obie są „terenowe” i wywodzą się od ukształtowania terenu, a rzut okiem na dawne mapy podpowiada nam dlaczego. Jeszcze w XVIII wieku widoczne wyraźnie są pozostałości dawnego półwyspu, zapewne niegdyś będącego kępą, czyli wyspą pośród urzyckich starorzeczy. Kształt kłykcia, czyli kciuka przyczynia się do powstania nazwy Kłyczyn, z czasem zapisywanej jako Kliczyn. Nieopodal Chabdzinka Wisła zakręca ku Jeziorce, płynąc wokół, właśnie w Koło. Stąd i nazwy położonych nad rzeką osad. O ile Ciszyca należy do dóbr chabdzińskich, obszary nad Świdrem i Wisłą wzmiankowane są jako właśność Ciołków kapituły warszawskiej, „aż po wieś Świder”, jak zostaje to wymienione w roku 1510, wraz z Chabdzinkiem i Kołem. W latach 1519-24 dobra chabdzińskie zostają sprzedane, Chabdzin, Opacz, Łęg oraz Ciszyca przechodzą na własność Jana i Marcina Oborskich, z doskonale znanych nam Obór. W tym samym wieku przez członków rodu zostają zakupione także Chabdzinek, Koło oraz Kliczyn, a także działy w Falenicy i Świdrze, jakie pochodziły jeszcze z czasów Ciołków. Nie wskażemy tu jednak dokładnej daty. Nazwa Kliczyn pojawia się po raz pierwszy w roku 1564, należąc do jednego z Cieciszewskich. W roku 1625 stanowi już wówczas własność Oborskich.

mapla22

 

Lata trzydzieste XX wieku. Jedna z ostatnich map, na których pojawia się Kliczyn.

Odnotujmy jeszcze, że zachowały się imiona najstarszych mieszkańców Ciszycy, z roku 1616. W umowie podziału dóbr między Janem i Jakubem Oborskimi poczyniony został następujący zapis: Druga wioska Koło (...) należeć mają temuż Panu Jakubowi ze wszystkimi przyległościami właśnie tym wioskom należącym od dawna. W Ciszycy czwartej wsi poddani mają należeć imć Panu Jakubowi to jest Pyszałka i Jędrzejek.

Warto też zauważyć, że obecne nazwiska mieszkańców Ciszycy notowane są na Urzeczu już w XVII wieku. Latoszkowie, Odolińscy czy Utratowie to stare łurzyckie rody, których przedstawiciele mieszkali w tych stronach już w początkach Ciszycy i innych okolicznych miejscowości.


Źródła i literatura:

  • IH PAN, Kartoteka prof. Wolffa
  • AGAD, Archiwum Wielopolskich i Potulickich z Obór

© Historia okolic Konstancina
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci