Menu

Historia okolic Konstancina

o miejscach przeszłych oraz zaginionych, zapomnianych wydarzeniach i zawiłościach ludzkich losów

Tropem Turowic i Kawęczyna (1)

ksunder

Słowo się rzekło, kobyłka u płota, rzec miał imć Jakub Zaleski, szlachcic spod Łukowa, gdy zrozumiał kogo napotkał wcześniej podróżując do Warszawy, gdzie u króla wyprosić chciał starostwo po swym zmarłym bracie. W rozmowie ze spotkanym dworzaninem zapowiedział, iż jeśli król Jan nie przychyli się jego prośbie, będzie mógł w ogon pocałować jego kobyłę. Jakież więc było zdumienie Zaleskiego na audiencji, gdy ujrzał, iż ów dworzanin to nikt inny, a Jan III Sobieski. Na królewskie pytanie, co jeśli nie dostanie starostwa, Zalewski udzielił królowi takiej, a nie innej odpowiedzi. Ponoć starostwo otrzymał, bowiem króla rozbawił. Anegdotę tę zapisał na Wacław Potocki w roku 1747, nadając jej tytuł „Mazur z kobyłą”. Skoro zaś zapowiedziałem wiele miesięcy temu, iż opiszę wreszcie dwór w Turowicach, pora wreszcie spróbować zmierzyć się z powyższym tematem.

Nim jednak dotrzemy do czasów wzniesienia tam drewnianego dworu, poszukajmy początku tych miejscowości, w zasadzie stanowiącej jedną, bowiem w roku 1660 proboszcz parafii cieciszewskiej Leon Stanisław Czarnysz zapisał, iż jest to nazewnictwo w zasadzie wymienne, w kartach księgi małżeństw notując „Kawęczyn lub Turowice”. Przyczyn powyższego postaramy się poszukać w niniejszym tekście.Bez_nazwy3

 1660, dwudziesta dziewiąta i ostatnia miejscowość Parafii Cieciszewskiej, Kawęczyn czyli Turowice

Osadnictwo na terenie Kawęczyna jest równie stare jak w przypadku pozostałych miejscowości na terenie gminy, położonych wzdłuż dawnego wiślanego koryta, pradawnego szlaku handlowego prowadzącego ku Rusi. Wzdłuż skarpy znajdowano ślady osadnictwa z czasów starożytności, z wczesnej opoki brązu, liczne odłupki wskazują zresztą, iż pomieszkiwano tu już w neolicie. Osiedlano się także we wczesnym okresie rzymskim, na polach wokół Kawęczyna wprawne oko archeologa odnajdywało fragmenty ceramiki kultury przeworskiej. My jednak przenieśmy się do czasów średniowiecza, kiedy założono osadę, która przetrwała do dzisiejszego dnia. Fragmenty ceramiki wskazują, iż istniała już w wieku XIII, zatem powstać musiała w tym samym czasie gdy wzniesiono kościół w Cieciszewie, a w roku 1236 utworzono tu parafię.

Nazwa Kawęczyn wywodzić się ma od czasownika kawęczyć lub kawęczęć, które z czasem zmieni się jęczeć, niegdyś oznaczającego 'niedomagać (zwłaszcza z biedy), skarżyć się, narzekać','robić coś mozolnie'. Stąd i tak wiele Kawęczynów w Polsce, zwłaszcza na Mazowszu. Pola położone w górnej części skarpy nie należały do urodzajnych, w przeciwieństwie do zalewowych terenów położonych poniżej, na obszarze nazwanym po latach Urzeczem. Choć w dokumentach pojawi się dopiero na początku XV wieku, na arenę dziejową wkracza już w roku 1368. Położony jest bowiem na terenie ziem, które zakupuje wówczas Mikołaj z Rożniszewa, nabywając Chabdzin oraz Brzeszcze – o transakcji tej dokonanej przy użyciu ciekawej monety poczytać można w dawnym wpisie. Brześce to rozległy obszar, już wówczas w jego skład wchodzi wieś Łubna i właśnie Kawęczyn, począwszy od XV wieku wymieniane wspólnie w licznie dokonywanych wówczas transakcjach, które wpisywane są do Metryki Koronnej. Najstarsze z nich pochodzą z roku 1414 i wskazują, iż wówczas ziemie te nadal trzymali Ciołkowie. Teren ten wygląda wówczas nieco inaczej, Brześce od Kawęczyna oddziela strumień, który staje się w roku 1434 granicą podziału dóbr między braćmi Ściborem, który bierze Brześcce, a Piotrem z Kawęczyna, posiadającym ziemie położone między Wisłą a Cieciszewem. Co ciekawe Piotr wchodzi w koligacje z właścicielami Dudy. Duda dawno już nie istnieje, przetrwała na prawym brzegu Wisły jako nazwa pól i łąk między Karczewem a korytem Wisły, położonymi w kierunku Gassów. Ród Duckich zacieśniał więzy rodzinne z sąsiadami, właśnie z Cieciszewa i Kawęczyna. Części ziem przechodzą z rąk do rąk w ramach dziedziczenia, sprzedane Janowi z Dudy w roku 1436, zostają odkupione przez Ścibora. Poniżej skarpy powstają zapewne właśnie wówczas dwie niewielkie osady, które przetrwają aż do XVIII wieku stanowiąc część Kawęczyna – Piechury i Rybałty, te ostatnie będące zapewne rybacką osadą. Jeszcze w XVII wieku są one zaludnione. Kolejne wpisy we wspomnianej metryce świadczą wyraźnie o koligacjach rodzinnych między Duckimi a Ciołkami z Brześcc i Kawęczyna. W roku 1476 właścicielem Kawęczyna jest jednak Stanisław Loss, bowiem rycerza o takim imieniu wymienia dekret księcia Konrada II Mazowieckiego, przy okazji wspominając zamieszkujących wieś kmieciów. Synowie Stanisława dzielą między siebie Kawęczyn oraz Łubnę, do Brześć w tymczasie przynależy Baniocha. W roku 1514 na arenę tutejszych dziejów wkracza nowa postać – Mikołaj Turowski, podczaszy ziemi warszawskiej.

Nim jednak o tym nowym właścicielu Kawęczyna opowiemy cofnąć się będziemy musieli wstecz do XV wieku i rozwiązać zagadkę Turowic. Otóż bowiem znany skąd inąd Stanisław Pierzchała z Obór, noszący w herbie słonia bojowego pod postacią wieży szachowej, nim przyjął miano Stanisława z Obór, pisał się jako Stanisław z Turowic w ziemi czerskiej. Wyjaśnienie tej tajemnicy poznamy w kolejnym wpisie.


Źródła i literatura:

  • AGAD, Metryka Koronna
  • AGAD, Obory
  • IH PAN, Kartoteka Adama Wolffa

© Historia okolic Konstancina
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci