Menu

Historia okolic Konstancina

o miejscach przeszłych oraz zaginionych, zapomnianych wydarzeniach i zawiłościach ludzkich losów

Wieś wzorcowa (2)

ksunder

Jak w 1938 raportowali włodarze gminy Jeziorna, Słomczyn korzystał z dobrodziejstw płynących z położenia na nadwiślańskim Urzeczu. Poniższy opis doskonale współgra z tezami, iż bogactwo regionu płynęło z bliskości warszawskiego rynku, przekazuje także informacje na temat ważności otwockiego letniska, które zaopatrywały lewobrzeżne wsie.

„Tutejsi gospodarze oddają się najwięcej sadownictwu i warzywnictwu, co im się ze względu na bliskość Otwocka /8km/ i Warszawy /20 km/ opłaca, bo tam mają zbyt na owoce i warzywa. To też każda zagroda w Słomczynie tonie w masie drzew owocowych i zasobna jest w różne warzywa. Niewątpliwie zachętą był do tego najstarszy ogród w Słomczynie miejscowego proboszcza jak i największy, starannie utrzymywany, jako przykład służy dla tutejszych gospodarzy, którzy zamieniają swe pola na ogrody.”

Dalsze akapity przynoszą nam informacje o stosunkach sąsiedzkich widzianych z zewnątrz, z perspektywy gminy Jeziorna, co nie do końca odpowiada prawdzie, co skonfrontować można z łatwością z dalszymi fragmentami tekstu.  „Stosunki [we wsi] nie są najlepsze, ani najgorsze. Specjalnie wielkiej zażyłości nie ma wśród nich, łatwiej im do niezgody, niż do pojednania się. Każdy radzi sobie jak może i rzadko kiedy w gromadzie wspólnie czegoś dokonano. Największe kłótnie powoduje gotówka.”. Pieniądze po dziś dzień pozostają drażliwym tematem. My zwróćmy jednak uwagę na fakt, iż opis społeczności niezmiernie przypomina odnotowane relacje o łurzockach skłonnych do bitki i kłótni, grymlach o gorącej krwi.

Majątek gromady Słomczyn w roku 1938 stanowiło „200 prętów ziemi wydzielonych za czasów ukazowych oraz droga prowadząca do lasu oborskiego”. Niezmierne znaczenie ma jednak kolejna informacja, z której wynika, iż w roku 1900 41 morg ziemi ornej przekazały Słomczynowi dobra oborskie, w zamian za prawo do serwitutu w lesie oborskim. Chcąc sprzedać i rozparcelować ziemię w lesie, Potuliccy musieli przekazać ekwiwalent dla Słomczyna. Dopiero gdy mieszkańcy wsi zgodzili się na zamianę, można było rozparcelować dalszą część lasu na potrzeby letniska o nazwie Konstancin. Miłośnicy tutejszego letniska winni więc podziękować za tę zgodę mieszkańcom Słomczyna, którzy 41 morgów ziemi podzielili między sobą. Odnośnie serwitutu pojawia się jeszcze informacja, iż Słomczyn posiadał takie prawo pod Wągrodnem, gdzie wskutek ukazu uwłaszczeniowego rozparcelowano inne ziemie Potulickich. Dokument wspomina, iż niegdyś pasano tam krowy i ścinano drewno, ziemia jednak zmieniła się w ługi. Dodam, iż najstarsi mieszkańcy Słomczyna pamiętają jeszcze całodzienne wyprawy do Wągrodna. P. Stefan Rulski opowiadał mi, jak tuż przed drugą wojną światową zabierano go tam na wyprawy po drewno.

Interesujące informacje na temat tutejszej Straży Pożarnej, zawiera kolejny fragment: „Jest też jeszcze mały kawałek ziemi /25 prętow/ formatem podobny do sera, na którym obecnie znajduje się remiza strażacka. Dość ciekawa jest historia tego placu. Jest on położony między drogą a szosą do Góry Kalwarii. Plac ten należał do majątku Obory. Kiedy w roku 1934 przeprowadzana była licytacja niektórych części ziem oborskich, zjeżdżali do Słomczyna komornik, mierniczy i inni urzędnicy i głowili się co uczynić z tym kawałkiem ziemi. Dla łatwiejszego zakończenia swych czynności pominęli go zupełnie i od tego czasu roztoczyła nad nim opiekę wieś.”

Wreszcie nadchodzi pora na informacje o Słomczynie, które są niezwykle ciekawe. W roku 1938 gromada czerpała dochody z wynajmu na polowania organizowane przez Towarzystwo Myśliwskie „Szarak”. Proboszczem od 29 lat był ks. Kozłowski, „cieszący się autorytem w gromadzie”. Zastąpił na tym stanowisku ks. Wincentego Tymienieckiego, późniejszego biskupa łódzkiego. Wikariuszem w roku 1938 był Antoni Nowak, organistą Zygmunt Chmielewski. Ówczesną radę parafialną tworzyli Józef Utrata z Opaczy, Jan Molak i Józef Latoszek z Cieciszewa, Wojciech Należyty z Szymanowa i Kazimierz Makulski z Czernideł. Liczba wiernych w parafii wynosiła 7500, zatem należała do niej większość mieszkańców ówczesnej gminy Jeziorna, przy czym parafia słomczyńska obejmowała wówczas także filialne kościoły w Konstancinie, Skolimowie i Mirkowie.

Dokończenie w następnym wpisie.


Źródła i literatura:

  • APW O/Grodzisk Mazowiecki, Akta gminy Jeziorna

© Historia okolic Konstancina
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci