Menu

Historia okolic Konstancina

o miejscach przeszłych oraz zaginionych, zapomnianych wydarzeniach i zawiłościach ludzkich losów

Mapa Prowincji Prus Południowych

ksunder

Kilkukrotnie na blogu pojawiały się już fragmenty mapy funkcjonującej pod popularnym określeniem Gilly- Cron, wywiedzionym od nazwisk jej twórców. Jej pełna nazwa to Special-Karte von Südpreussen mit allerhöchster Erlaubniss aus der königlichen großen topographischen Vermessungs-Karte, wydano ją w Berlinie w roku 1802. I na co wiele osób nie zwraca uwagi, jest ona w pierwszej kolejności mapą dróg pocztowych, a dopiero w drugiej mapą o charakterze geograficznym.

Nie znaczy to oczywiście, że wykonano ją bez należytej staranności. Okoliczności jej powstania nie budzą wątpliwości, po III Rozbiorze z polecenia króla Prus uznany niemiecki architekt David Gilly (1748-1808) przystąpił do „zdjęcia topograficznego” terenów Królestwa Polskiego. Gilly, królewski tajny radca, kierował pracami zespołu w skład którego wchodził m. in. Kron, stąd drugie nazwisko pojawiające w powszechnym określeniu nazewnictwa mapy. Efektem prac była rękopiśmienna mapa składająca się z 80 arkuszy w skali 1:50 000. Dopiero gdy skalę zredukowano do 1:50 000 i 13 arkuszy, możliwy był druk pozbawionych koloru miedziorytowanych planów szlaków pocztowych i dróg zajętych terytoriów. Pomiarów dokonywano z użyciem busoli, stąd ich niedokładność widoczna w przypadku wielu rejonów Polski, choćby położenie Płocka względem Gostynina, nie mają wiele wspólnego z prawdziwym. Nierzadko pojawiają się także błędy w nazwach miejscowości, których przyczyną jest „zniemczanie” nazewnictwa przez autorów. Miejscowości przedstawiono schematycznie, istotne było przedstawienie terenu, cieków wodnych a przede wszystkim sieci dróg. Odrębnie oznaczano więc drogi głównych pocztowych, powozów, pocztylionów, posłańców i wozów. Rozrysowano także wszelkie inne drogi boczne, łączące poszczególne wsie, osady i miasta. Stąd dowiadujemy się, że opisywana niegdyś stacja pocztowa w Jeziornie Oborskiej nie przetrwała rozbiorów.

011Przyjrzyjmy się teraz arkuszowi D III mapy, gdzie zauważamy, iż jako większe miasta przedstawiono Warszawę i Czersk. Z końcem XVIII wieku Warszawa mocno się wyludniła i coraz bardziej stawała prowincjonalnym granicznym miastem. Straciwszy status stolicy, dla Prusaków nie miała aż tak wielkiego znaczenia. Czersk przejął zaś rolę Warki, stając się administracyjną stolicą władz pruskich powiatu czerskiego. Jego granice także uległy niewielkim zmianom. Oznaczono je kolorem zielonym, łatwo zauważyć iż Skolimów znajduje się na jego terenie, mimo iż przez lata należał do ziemi warszawskiej, którą od ziemi czerskiej oddzielała rzeka Jeziorka. Korektę tę tłumaczyć należy ówczesną przynależnością, bowiem w owym czasie stanowił część dóbr Oborskich, należąc do Urszuli Wielopolskiej. Ciekawe, że zasady tej nie uwzględniono w przypadku Chylic, których lasy i folwarki położone w ziemi czerskiej, nie zostały poddane takiej korekcie.

021Podążając z południa dostrzeżemy kolejny plan, oddający udanie topografię Urzecza, tutejszych łęgów i mokradeł, od Brzumina po Siekierki. Wólka Załęska i Podłęcze zapisane zostały wspomnianym „zniemczonym” sposobem. Nieopodal Kawęczyna zwróćmy uwagę na flisacką karczmę „Dembową”. To oczywiście późniejsza wieś Dębówka, która w ten sposób wkracza na łamy historii. Po drugiej stronie Wisły biała plama, czego przyczyną jest fakt iż w miejscu tym przebiegała podkolorowana na czerwono granica z Austrią, zatem tereny tamte musiały doczekać się własnego odpowiednika, który mapowali w owym czasie austriaccy topografowie. Nieopodal Gassów uwagę zwrócą Grzanki, znajdujące się na lewym brzegu Wisły. To właśnie omawiana w poprzednim wpisie miejscowość, którą sukcesywnie niszczyła Wisła przez kolejne ćwierć wieku, zabierając należące do niej pola. Widzimy także dawny układ starorzecza wiślanego, wkrótce po tym jak uległo ono zasypaniu między Łęgiem a Czernidłami (położonymi wówczas w starej lokalizacji). Prusacy oznaczyli dwie Jeziorny, w przypadku Oborskiej dodając przymiotnik „Adl.” (Adlischer) czyli Jeziorna Szlachecka, Magnacka, należąca do Wielopolskich. Wśród nurtów Jeziorki znajdziemy zarówno młyn w Jeziornie jak i Papiernię, Jeziorka nadal wpada do Wilanówki. Podążając jej biegiem zauważymy olęderskie wsie. Kępa Oborska stanowi granicę powiatów, sąsiadując z Kępą Jeziorna, czyli Okrzeską, kolejną jest Kępa Falenica, czyli Falenicka. Tuż obok niej karczma w Suchej Trawie, również oznaczona jako Kępa. A wyżej nazwa całej wyspy, Kępa Okrzeszyner, czyli Okrzewska, na granicy z Kępą Zawadzką i Wołową. Wszystkie Olęderskiej osady na lewobrzeżnym Urzeczu występują tu razem.

03Zwróćmy jeszcze uwagę na układ drożny. Puławska nie została jeszcze wybita przez Rosjan i szlak omija Baniochę szerokim łukiem na południe od Mikowlasu, prowadząc przez Chojnów wprost na rynek w Piasecznie. Ciekawszą rzecz dostrzeżemy w Jeziornie. Główną trasą pozostaje nadal szlak służewski, istniejąca po dziś dzień polna droga wiodąca tyłami Ogrodu Botanicznego, przechodząca w ulicę Rosoła i Nowoursynowską. Droga przez Powsin i Wilanów ma wówczas gorszy status, zgodnie z legendą przeznaczona dla kariolek, odkrytych powozów jednokonnych. Przez Kabaty wiedzie zaś droga, opisana jako „Główna droga między miastami”.


Źródła i literatura:

Komentarze (1)

Dodaj komentarz

© Historia okolic Konstancina
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci