Menu

Historia okolic Konstancina

o miejscach przeszłych oraz zaginionych, zapomnianych wydarzeniach i zawiłościach ludzkich losów

Wolności cementowanie

ksunder

W pierwszych miesiącach 1919 po niepodległościowym nastroju listopada 1918 roku w podwarszawskich miejscowościach nie było już śladu. Sytuacja była ciężka a nastroje mocno rewolucyjnie. Mimo ogólnej euforii radykalnych ruchów w całej Europie nie czuć było jednak powszechnego nastroju robotniczej rewolucji. Powody były dwa, w przeciwieństwie do Niemiec czy Rosji gdzie takie rewolucje wybuchły, Polacy po latach odzyskali swoje Państwo, nie było ono wrogiem protestujących, którzy raczej kierunkowali swą energię na jego budowę, niż obwiniali je o swą nędzę, za którą przecież odpowiadały w dużej mierze zaborcy. Na gminie Jeziorna piętno swe odcisnęła ponadto wojna, stąd też sytuacja ekonomiczna po odzyskaniu niepodległości nie pogorszyła się nagle, trwała już od dłuższego czasu i była jedynie kontynuacją tego co działo się przez ostatnie lata.

10688463_615037931949844_2480174244879577757_oObory, rok 1916 (z książki "Nadwiślańskie Urzecze" Ł. M. Stanaszka)

Zauważyć należy także, iż administracja młodego Państwa w sensowny sposób poradziła sobie ze wspomnianym uprzednio zjawiskiem „narastającego bolszewizmu”. Nie wpadano w niepotrzebną panikę, przede wszystkim dlatego, że w roku 1919 Rosja Sowiecka nie była jeszcze wrogiem, a komunizm w wydaniu radzieckim nie ukazał jeszcze swego straszliwego oblicza, a zwłaszcza zagony konnicy nie dotarły jeszcze pod Warszawę i Radzymin. Wojna dopiero się skończyła, a nikt nawet nie przewidywał, że już wkrótce młode państwo będzie musiało obronić swej niepodległości. Minister Spraw Wewnętrznych 1 lutego 1919 roku w piśmie do komisarza powiatowego zwrócił uwagę, iż narastająca radykalna sytuacja związana ze strajkami służb folwarcznej i robotników inspirowana przez Rady Delegatów stanowi zagrożenie dla aprowizacji. Zamiast tłumić protesty siłą powołana została specjalna komisja przy Ministerstwie Pracy, mająca na celu doprowadzić do porozumienia między strajkującymi właścicielami majątków i fabryk a robotnikami i pracownikami. Rad delegatów nie rozganiano siłą, wręcz przeciwnie, podkreślono iż ich funkcjonowanie jest w pełni legalne, tak długo jak nie ingerują w kwestie zarządzania majątkami ziemskim i fabrycznymi, ograniczając się spraw ze sfery socjalnej. I taka taktyka odniosła skutego, choć jak bardzo napięta była w tych stronach sytuacja świadczy fakt, iż korespondent gazety „Gromada” doniósł, iż już w Powsinie i całej gminie Wilanów w każdej wsi wybrano rady delegatów, skąd rozlał się ferment z gminy Jeziorna.

Pośród tej rewolucyjnej atmosfery 26 stycznia 1919 roku odbyły się wyboru do Sejmu Rzeczpospolitej. Mimo panującego głodu i chłodu zagłosowano w liczbie świadczącej o tym, iż mieszkańcy gminy Jeziorna poczuli się w pełni odpowiedzialni za odrodzoną Polskę. Po raz pierwszy prawo wyborcze przyznano obu płciom, a głosować można było po ukończeniu 21 roku życia. I stwierdzić należy, iż w sytuacji gdy wybory takie były same w sobie rewolucją, bowiem każdy z głosujących czynił to po raz pierwszy w życiu wybierając posłów na Sejm odrodzonej Polski, a ponad połowę głosujących stanowiły kobiety, które wcześniej nie brały udziału w żadnych wyborach w gminie Jeziorna frekwencja sięgnęła 80 %.Stało się coś, czego w dzisiejszych czasach możemy jedynie zazdrościć…

Gmina

 

Liczba obwodów

 

Liczba uprawnionych

 

Liczba głosujących

%

Jeziorna

3

3 476

2 718

78,19

Dla całego powiatu warszawskiego średnia wyniosła zresztą 73,79%. Jeziorna i sąsiednie gmina Wilanów oraz Nowo-Iwiczna znalazły się w grupie 3 gmin po lewej stronie Wisły gdzie frekwencja ta została przekroczona.

Popatrzmy jeszcze na wyniki wyborów, bowiem mówią nam one wiele o ówczesnej sytuacji, odzwierciedlając również rozkład społeczny.

Nazwa ugrupowania

Liczba głosów

Związek Sejmowy Ludowo-Narodowy

1 545

Lista robotniczo-włościańska

363

PSL „Wyzwolenie”

1

PPS

766

Syjoniści

8

Żydowscy ludowcy

30

 Jak widać wysokie poparcie uzyskał PPS, z uwagi na silny ośrodek przemysłowy jaki stanowiła Fabryka Papieru, co przełożyło się na 28,18 % wszystkich głosów i było jednym z najwyższych w powiecie warszawskim, gdzie zresztą PPS w skali kraju odnotował największe poparcie. Wybiegając nieco w przyszłość zauważyć należy, iż co ciekawe po wyodrębnieniu z gminy Jeziorna gminy Skolimów-Konstancin, także tam PPS notował relatywnie wysokie poparcie w granicach 10-20% przewyższające poparcie dla tego ugrupowania w skali kraju. Pozostałe wyniki ukazują nam wnikliwie, iż do roku 1990 niewiele się zmieniło, gmina pozostała w pierwszej kolejności ośrodkiem rolniczym, a w drugiej przemysłowym. Poparcie dla organizacji żydowskich nie odzwierciedla do końca zapewne liczby ludności na terenie gminy, jednak dla roku 1919 nie mamy danych. Przy czym jak pisałem już wielokrotnie liczne przykłady świadczą o tym, iż w przypadku ludności żydowskiej czy niemieckiej (potomkowie olędrów) na terenie gminy narodowość nie była najważniejsza, w pierwszej kolejności identyfikowali się oni z odrodzoną Polską.

10392391_704480363005600_5786190673951018236_n1Rok 1919 był z wielu powodów przełomowy. Administracja krzepła, aparat państwowy stanął na wprost wielu problemów, pozornie nierozwiązywalnych, dopiero stopniowo tworzone były struktury w oparciu o instytucje odziedziczone po zaborcach, które uporać musiały się z potężnym kryzysem. Jak napisał historyk Norman Davies, utworzenie w takich warunkach Państwa i scalenie trzech zaborów i trzech systemów w jeden wydawało się szaleństwem i było w zasadzie niemożliwe w żadnych warunkach.

A jednak odrodziła się Polska.

Źródła i literatura:

    • APW Oddz. Grodzisk Mazowiecki, Akta gminy Jeziorna
    • DYMEK Benon, Z dziejów ruchu robotniczego w Jeziornie do 1939 r., (w:), Studia i materiały do dziejów Piaseczna i powiatu piaseczyńskiego, Warszawa 1973
    • ZAŁĘCZNY Joanna, Powiat warszawski w latach II Rzeczypospolitych, Warszawa 2015

Cena Wolności

ksunder

Opisywana w poprzednim wpisie ciężka sytuacja na terenie gminy Jeziorna na przełomie roku 1918 i 1919 przyczyniła się bez wątpienia do radykalizacji nastrojów. W tym miejscu niezbędne jest pewne omówienie sytuacji ogólnej, bowiem w dzisiejszych czasach dominuje niestety czarno-białe widzenie świata, w tym traktowanie poglądów komunistycznych i socjalistycznych jako wcielonego zła, co widoczne było zwłaszcza podczas niedawnego zmieniania nazewnictwa ulic na terenie Polski. I choć wydaje się, że nie powinno to budzić wątpliwości, przypomnijmy iż nie sposób stawiać znaku równości między nastrojami i poglądami lewicowymi sprzed okrzepnięcia władzy Sowieckiej w Rosji i czasów późniejszych. Koszmar totalitarnej sowieckiej Rosji dopiero się rodził, nikt nie był w stanie przewidzieć Gułagu i Wielkiego Głodu, wojny polsko-rosyjskiej 1920, a przede wszystkim późniejszych wydarzeń na przestrzeni XX wieku. Lewicowcy i komuniści dążyli do poprawy świata, a ich działania i teorie trafiały na podatny grunt. Oferowali gotowe rozwiązania, a w Europie wymęczonej wojną wybuchały rewolucje, dające ludziom nadzieję na poprawę swego losu, w Austrii, Niemczech i Rosji, na ziemiach odradzającej się Polski. Powstawały lokalne republiki w Tarnobrzegu czy Zakopanem, gdzie obalano istniejący porządek, pozbawiając dziedziców i administrację zaborców władzy. 7 listopada powstał pierwszy tymczasowy rząd Polski, lewicowy, stworzony przez PPS.

W gminie Jeziorna istniały silne tradycje lewicowe, z czasów Rewolucji 1905 roku oraz licznych przedwojennych strajków w Papierni. Jak wspominali zresztą po latach robotnicy, w tamtych latach komórka PPS w Mirkowie podlegać miała przez jakiś czas Józefowi Piłsudskiemu. To właśnie robotnicy z Papierni porwali się na Niemców, a jeden z nich zapłacił za to życiem. Marian Wyrzykowski, późniejszy aktor, a 11 listopada uczeń tutejszej szkoły wspominał: "Rano czekamy na kolejkę, żeby normalnie jak co dzień jechać do Warszawy do szkoły, a tu kolejka się spóźnia. Gdzieś powietrzem przedostaje się wieść, że w Jeziornie rozbrajają Niemców [...]. Wreszcie przychodzi pociąg. Dowiadujemy się wszystkiego. Ale co się dzieje w Warszawie? Czekamy jej z niecierpliwością." Gdy na wieść o tym w  Jeziornie robotnicy z Papierni zaatakowali oddział niemiecki, zginęli Józef Książek i Ignacy Janicki. A potem nastała wolność… a wraz z nią opisywany w poprzednim wpisie wielki chaos. Na wsiach przed anarchią i bandytami wciąż strzegły mieszkańców tzw. stróże, dyżurne grupy mieszkańców, pilnujące osady przed zagrożeniem oraz pożarami. Letniska Skolimów i Konstancin miały własnych stróżów, w Jeziornie naturalną koleją rzeczy pilnowaniem porządku zajęli się właśnie robotnicy Papierni, tworząc milicję ludową, strzegącą ludności aż do przejęcia obowiązków przez Policję Państwową, którą utworzono dopiero 24 lipca 1919 roku. Jak wynika ze wspomnień milicja walnie przyczyniła się do poprawy bezpieczeństwa mieszkańców.

1396811_454373344682971_671628821_o

Milicja ludowa z Jeziorny w roku 1919.

Robotnicy już w listopadzie obalili Radę Gminną, wójtowi „dowiedziono” złodziejstwo. Powołano nową radę, w skład której wszedł przedstawiciel robotników. Równolegle utworzono rady delegatów robotniczych, reprezentujące interesy 1800 robotników Fabryki Papieru. Utworzono ją 19 listopada, a29 listopada wybrano wspólną radę dla Papierni, cegielni Obory i pracowników majątku Obory należącego do Potulickich. Ich celem było polepszenie bytu robotników. Powyższe rozlało się na całą okolicę, bowiem już 9 grudnia spotkało się 40 delegatów z fabryki, cegielni, folwarków oraz osad Jeziorna, Konstancin, Bielawa. Przyjęto rezolucję mającą poprawić byt służby folwarcznej, żyjącej dotąd w gorszych warunkach niż robotnicy. Od Potulickich i Rossmanów zażądano zapewnienia swym pracownikom 8 godzinnego dnia pracy, pomocy lekarskiej, umożliwienia dzieciom nauki, podniesienia pensji do 300 marek rocznie oraz zapewnienia odpowiednich warunków bytu. Robotnicy poparli powyższe w pełni.

Nie zahamowały to nastrojów rewolucyjnych, zwłaszcza iż w międzyczasie uznano obecną radę gminną za nielegalną, bazując na dekrecie państwowym wyznaczono nową, tym razem bez przedstawiciela robotników, za to z „paskarzami” i „burżuazją”. Zachodziła obawa, iż uchylony zostanie dekret obniżający cenę ziemniaków, poniżej poziomu spekulacji, który zapewnił nowej radzie poparcie. 10 grudnia miała miejsce demonstracja skierowana przeciw władzom gminy. Około 1500 robotników i chłopów przemaszerowało od stacji kolejki wilanowskiej pod Urząd Gminy, gdzie zażądano usunięcia nowych „polskich okupacyjnych” radnych, jak określono nową Radę. Zażądano powrotu Rady Gminnej z czasów carskich, która jak widać dobrze zapisała się w pamięci mieszkańców.

Sytuacją w gminie Jeziorna niepokoiły się coraz bardziej władze, nie mające w tym czasie sposobu stłumienia zamętu. W raportach wojskowych przygotowywanych dla Naczelnika Państwa, w dniu 2 stycznia 1919 odnotowano, że: „w miejscowościach blisko Warszawy położonych wzrasta ferment bolszewicki. (…) Agitacja wzrasta tam z dnia na dzień i prowadzona jest w sposób bardzo bojowy przez Radę Delegatów Robotniczych gminy Jeziorna. Stan umysłów jest wzburzony i, jak wynika, może tam dojść do ekscesów”.

Jeziorna_5a_zb_E_Bialy

Papiernia na początku XX wieku. Pocztówka ze zbiorów WMK

Jak widać z początek roku 1919 przyniósł gminie Jeziorna rewolucyjne wrzenie, przy czym zauważyć należy, iż jeżeli w liczącej wówczas około 3500 dorosłych mieszkańców gminie powyższe postulaty poparło 1500 dorosłych mieszkańców, stanowili oni połowę z nich, co pokazuje nam jak wiele osób identyfikowało się z rewolucyjnymi poglądami. Pokazuje nam także jak zdesperowani stali się tutejsi mieszkańcy i jak zła była sytuacja odrodzonej Polski w pierwszych miesiącach jej istnienia. Na uwagę zasługuje także jednak fakt, iż demonstrujący nie kierowali swego gniewu przeciw miejscowym posiadaczom ziemskim, Potulickim, Rossmanom czy bogatym letnikom z Konstancina, co pokazuje iż ich zachowania miały raczej charakter socjalny, wynikały z biedy i głodu, a nie z przekonań politycznych i związane były ze złą sytuacją ekonomiczną.

Źródła i literatura:

    • APW Oddz. Grodzisk Mazowiecki, Akta gminy Jeziorna
    • DYMEK Benon, Z dziejów ruchu robotniczego w Jeziornie do 1939 r., (w:), Studia i materiały do dziejów Piaseczna i powiatu piaseczyńskiego, Warszawa 1973
    • ZAŁĘCZNY Joanna, Powiat warszawski w latach II Rzeczypospolitych, Warszawa 2015

Wolności początek

ksunder

Ledwie nieco ponad dwa miesiące temu obchodziliśmy stulecie polskiej niepodległości. I temat właściwie znikł już z publicznej świadomości, bez chwili refleksji, jakie dalsze losy czekały odrodzoną Rzeczpospolitą. Pamiętający rok 1989 zapewne przypomną sobie powiew nadziei i wolności, który szybko został zastąpiony problemami wynikającymi ze zderzenia z twardą rzeczywistością czasu reform i braku środków do ich przeprowadzenia. Nie inaczej było w roku 1918. Pochylmy się zatem nad tym co działo się dalej na terenie Gminy Jeziorna oraz osad letniskowych Skolimów i Konstancin, choć posiadających od roku 1917 odrębny status prawny, do roku 1924 wchodzących w skład gminy Jeziorna.

pbPapiernia na zdjęciu autorstwa Piotra Bryłki

Jeziorna była miejscowością szczególnie zniszczoną podczas działań wojennych, zarówno podczas walk lat 1914 i 15, jak i wskutek rekwizycji rosyjskich oraz niemieckich, w tym wywożenia obiektów przemysłowych wgłąb Rosji a następnie Niemiec, połączonych z wysiedlaniem części robotników, co spotkało tutejszą Papiernię. Zatrudnienie w Mirkowskiej Fabryce Papieru w stosunku do roku 1913 spadło trzykrotnie. Dopiero rok 1919 miał przynieść organizację administracji, władze gminy Jeziorna działały w oparciu o struktury zachowane po czasach zaborów. Pierwsze wybory do samorządów powiatowych przeprowadzono na podstawie dekretu z 4 lutego 1919 roku o tymczasowej ordynacji wyborczej dla obszarów Polski byłego zaboru rosyjskiego, władze powiatowe uformowały się dopiero w połowie roku 1919. Do tego czasu władze musiały zmierzyć się z palącymi problemami. Dokonano wyliczenia strat z tytułu strat powstałych wskutek działań wojennych stwierdzając, iż ze strony Rosjan wyniosły one 279 746,43 marek polskich, Niemców na kwotę 14 278,38, zaś dodatkowo wykazano 68 157,43 marek strat wskutek toczenia między obiema stronami walk na terenie gminy. Z kolei rekwizycje spowodowały 69 531,06 marek szkód dokonanych przez Rosjan, głównie wskutek ewakuacji Papierni, 18 041,10 szkód spowodowanych przez Niemców. Komin Papierni strzaskany był w połowie, odbudowano go dopiero w roku 1919, co dostrzeże uważne oko, przypatrując się barwie cegieł i widniejącej na nim dacie.

Brakowało podstawowych produktów żywnościowych, w tym mąki i chleba, co w dużej mierze było także efektem narastającej spekulacji i niewłaściwego działania komitetów aprowizacyjnych. Częste były oskarżenia o roztrwonienie zapasów, sprzedaż po zawyżonych cenach. Przydzielana mąka nie wystarczała do wypiekania chleba, nie zaopatrywano też ludności w chleb kartkowy, co zmuszało ludność do zakupu i spekulantów. Jak w swym memoriale zauważał jeden z posłów, „Od sierpnia do listopada nie było dostaw soli, cukru ani tłuszczu, w tej sytuacji starostwo anulowało kartki na te produkty, a w grudniu wydano tylko 100 gram cukru, 4 funty chleba i 600 gram soli na osobę.” Sytuacja taka nie unormowała się jeszcze w roku 1920, a nie poprawiał jej fakt, iż fabryka nie była czynna, panowało bezrobocie. W okolicznych wsiach sytuacja była nieco lepsza, bowiem ich mieszkańcy byli się w stanie w jakimś stopniu sami wyżywić. W dniu 9 grudnia 1918 roku powołano Wydział do Walki z Lichwą Żywnościową i Spekulacją (11 stycznia 1919 roku przekształcony w Urząd do Walki z Lichwą i Spekulacją). W jego ramach powołano komisję cen, która miała prawo wydawać ograniczenia konsumpcji brakujących towarów, z czego korzystano, wstrzymując dostawy mąki, pieczywa, cukru, mleka i jego przetworów i ustalając ceny maksymalne. Sprawy aprowizacji załatwiał Urząd Aprowizacyjny działający przy Starostwie Powiatowym Warszawskim, żywność zakupywano w sąsiednich mniej zniszczonych wojną obszarach, ponadto pozyskiwano w ramach obowiązkowych kontyngentów. Wydana w listopadzie 1919 roku ustawa zobowiązywała ludność wiejską do przymusowych dostaw. Oznaczało to, że swobodny handel płodami rolnymi był dozwolony dopiero po wywiązaniu się z dostaw obowiązkowych. Nie przyczyniło się to do wzniecenia sympatii we wsiach gminy Jeziorna do władz tworzonego państwa. Dla gospodarstw powyżej 6 morgów (czyli 3 hektarów) wprowadzono obowiązkowe dostawy. Wskazano, iż „właściciele gospodarstw o powierzchni 10-30 morgów mają dostarczyć 15 kg ziarna z każdej morgi, a posiadacze gospodarstw 100-morgowych 40 kg”. Przedstawiciele rządu egzekwowali wykonanie powyższego rozporządzenia. Ustawa z listopada 1919 roku dopuszczała użycie wojska do ściągania kontyngentów. Ponadto w związku z trwającą wojną na kresach wschodnich konieczne okazało się dostarczanie zaopatrzenia dla żołnierzy i koni. W gminie Jeziorna ekspedycja karna zdobyła w ten sposób 375 cetnarów zbóż.

 28429644784_e75d59686c_k1

Na kominie wyraźnie widoczne nowe cegły, w miejscu w którym dokonano jego odbudowy, kontrastujące z cegłami z XIX wieku. Stąd i data - 1919. Zdjęcie z serwisu zdjęciowego K-J

Przydziały żywności były coraz mniejsze, w grudniu 1918 w gminie wydawano po 2 kilogramy mąki na osobę, bezrolna ludność była praktycznie bez środków do życia. Sytuacja stała się tak zła, iż w marcu 1919 musiano anulować kartki, bowiem nie udało się dostarczyć nawet mąki. Na Wielkanoc wydano jej po pół kilograma na osobę. Nie uzyskano przydziału cukru. Jak poinformował z końcem roku komisarz rządowy „stwierdzono pewną liczbę przypadków, w których ruch kołowy przy przewozie arty-kułów żywnościowych przybrał charakter spekulacyjno-handlowy. (…) w całym powiecie, a w szczególności w miastach i miasteczkach spekulanci zakładają składy, do których drogą kołową zwożą mnóstwo artykułów żywnościowych przeznaczonych na wiosenną spekulację”. Gminę Jeziorna „jako rolną, uprawiającą w części ogrodnictwo warzywne przy wyższej kulturze ziemi i względnej zamożności zaliczono do ostatniej kategorii gmin pod względem aprowizacji”, w pierwszej kolejności zaopatrywano gminy podmiejskie małorolne z ludnością fabryczną oraz letniska. Wszystko to sprawiło, iż narastało wrzenie, a nastroje stały się rewolucyjne. 

Równo wiek temu, z początkiem roku 1919 sytuacja w szczególności wśród mirkowskich "Ciepoków" sytuacja wydawała się beznadziejna. Wsie Urzecza były wyraźnie biedne, obowiązkowe dostawy w dużej mierze pozbawiły także ich mieszkańców żywności, pamiętać należy także, iż gospodarka była mocno zrujnowana po trwającej wojnie i wskutek obowiązujących uprzednio zarządzeń wojennych. Nędza i głód sprawiły, iż rodziły się radykalne pomysły na rozwiązanie sytuacji, a porządku w gminie Jeziorna pilnowali w dużej mierze mieszkańcy wsi w ramach stróży, a w Jeziornie Królewskiej i Mirkowie kilkuosobowy oddział milicjantów. 

Źródła i literatura:

    • APW Oddz. Grodzisk Mazowiecki, Akta gminy Jeziorna
    • ZAŁĘCZNY Joanna, Powiat warszawski w latach II Rzeczypospolitych, Warszawa 2015

Mapa Prowincji Prus Południowych

ksunder

Kilkukrotnie na blogu pojawiały się już fragmenty mapy funkcjonującej pod popularnym określeniem Gilly- Cron, wywiedzionym od nazwisk jej twórców. Jej pełna nazwa to Special-Karte von Südpreussen mit allerhöchster Erlaubniss aus der königlichen großen topographischen Vermessungs-Karte, wydano ją w Berlinie w roku 1802. I na co wiele osób nie zwraca uwagi, jest ona w pierwszej kolejności mapą dróg pocztowych, a dopiero w drugiej mapą o charakterze geograficznym.

Nie znaczy to oczywiście, że wykonano ją bez należytej staranności. Okoliczności jej powstania nie budzą wątpliwości, po III Rozbiorze z polecenia króla Prus uznany niemiecki architekt David Gilly (1748-1808) przystąpił do „zdjęcia topograficznego” terenów Królestwa Polskiego. Gilly, królewski tajny radca, kierował pracami zespołu w skład którego wchodził m. in. Kron, stąd drugie nazwisko pojawiające w powszechnym określeniu nazewnictwa mapy. Efektem prac była rękopiśmienna mapa składająca się z 80 arkuszy w skali 1:50 000. Dopiero gdy skalę zredukowano do 1:50 000 i 13 arkuszy, możliwy był druk pozbawionych koloru miedziorytowanych planów szlaków pocztowych i dróg zajętych terytoriów. Pomiarów dokonywano z użyciem busoli, stąd ich niedokładność widoczna w przypadku wielu rejonów Polski, choćby położenie Płocka względem Gostynina, nie mają wiele wspólnego z prawdziwym. Nierzadko pojawiają się także błędy w nazwach miejscowości, których przyczyną jest „zniemczanie” nazewnictwa przez autorów. Miejscowości przedstawiono schematycznie, istotne było przedstawienie terenu, cieków wodnych a przede wszystkim sieci dróg. Odrębnie oznaczano więc drogi głównych pocztowych, powozów, pocztylionów, posłańców i wozów. Rozrysowano także wszelkie inne drogi boczne, łączące poszczególne wsie, osady i miasta. Stąd dowiadujemy się, że opisywana niegdyś stacja pocztowa w Jeziornie Oborskiej nie przetrwała rozbiorów.

011Przyjrzyjmy się teraz arkuszowi D III mapy, gdzie zauważamy, iż jako większe miasta przedstawiono Warszawę i Czersk. Z końcem XVIII wieku Warszawa mocno się wyludniła i coraz bardziej stawała prowincjonalnym granicznym miastem. Straciwszy status stolicy, dla Prusaków nie miała aż tak wielkiego znaczenia. Czersk przejął zaś rolę Warki, stając się administracyjną stolicą władz pruskich powiatu czerskiego. Jego granice także uległy niewielkim zmianom. Oznaczono je kolorem zielonym, łatwo zauważyć iż Skolimów znajduje się na jego terenie, mimo iż przez lata należał do ziemi warszawskiej, którą od ziemi czerskiej oddzielała rzeka Jeziorka. Korektę tę tłumaczyć należy ówczesną przynależnością, bowiem w owym czasie stanowił część dóbr Oborskich, należąc do Urszuli Wielopolskiej. Ciekawe, że zasady tej nie uwzględniono w przypadku Chylic, których lasy i folwarki położone w ziemi czerskiej, nie zostały poddane takiej korekcie.

021Podążając z południa dostrzeżemy kolejny plan, oddający udanie topografię Urzecza, tutejszych łęgów i mokradeł, od Brzumina po Siekierki. Wólka Załęska i Podłęcze zapisane zostały wspomnianym „zniemczonym” sposobem. Nieopodal Kawęczyna zwróćmy uwagę na flisacką karczmę „Dembową”. To oczywiście późniejsza wieś Dębówka, która w ten sposób wkracza na łamy historii. Po drugiej stronie Wisły biała plama, czego przyczyną jest fakt iż w miejscu tym przebiegała podkolorowana na czerwono granica z Austrią, zatem tereny tamte musiały doczekać się własnego odpowiednika, który mapowali w owym czasie austriaccy topografowie. Nieopodal Gassów uwagę zwrócą Grzanki, znajdujące się na lewym brzegu Wisły. To właśnie omawiana w poprzednim wpisie miejscowość, którą sukcesywnie niszczyła Wisła przez kolejne ćwierć wieku, zabierając należące do niej pola. Widzimy także dawny układ starorzecza wiślanego, wkrótce po tym jak uległo ono zasypaniu między Łęgiem a Czernidłami (położonymi wówczas w starej lokalizacji). Prusacy oznaczyli dwie Jeziorny, w przypadku Oborskiej dodając przymiotnik „Adl.” (Adlischer) czyli Jeziorna Szlachecka, Magnacka, należąca do Wielopolskich. Wśród nurtów Jeziorki znajdziemy zarówno młyn w Jeziornie jak i Papiernię, Jeziorka nadal wpada do Wilanówki. Podążając jej biegiem zauważymy olęderskie wsie. Kępa Oborska stanowi granicę powiatów, sąsiadując z Kępą Jeziorna, czyli Okrzeską, kolejną jest Kępa Falenica, czyli Falenicka. Tuż obok niej karczma w Suchej Trawie, również oznaczona jako Kępa. A wyżej nazwa całej wyspy, Kępa Okrzeszyner, czyli Okrzewska, na granicy z Kępą Zawadzką i Wołową. Wszystkie Olęderskiej osady na lewobrzeżnym Urzeczu występują tu razem.

03Zwróćmy jeszcze uwagę na układ drożny. Puławska nie została jeszcze wybita przez Rosjan i szlak omija Baniochę szerokim łukiem na południe od Mikowlasu, prowadząc przez Chojnów wprost na rynek w Piasecznie. Ciekawszą rzecz dostrzeżemy w Jeziornie. Główną trasą pozostaje nadal szlak służewski, istniejąca po dziś dzień polna droga wiodąca tyłami Ogrodu Botanicznego, przechodząca w ulicę Rosoła i Nowoursynowską. Droga przez Powsin i Wilanów ma wówczas gorszy status, zgodnie z legendą przeznaczona dla kariolek, odkrytych powozów jednokonnych. Przez Kabaty wiedzie zaś droga, opisana jako „Główna droga między miastami”.


Źródła i literatura:

Spis Treści 7

ksunder

Ostatni spis treści tekstów zamieszczonych na blogu pojawił się prawoepółtorej roku temu. Pora więc na aktualizację, jak zawsze poniżej znaleźć można wykaz wszystkich tekstów opublikowanych na blogu od początku jego istnienia, z subiektywnym podziałem dokonanym przez autora, zupełnie nie odpowiadającym tagom i kategoriom. Jak zawsze uwzględniono wersje audio nagrane w ramach podcastu przez Bartka Biedrzyckiego, dostępne na portalu konstancin.com.

Nad Jeziorką

Teksty traktujące o tym, że rzeka Jeziorka płynęła niegdyś zupełnie inaczej niż obecnie, a wszyscy piszący o papierni nie mieli dotąd pojęcia, że ongiś znajdowały się w tym miejscu dwa młyny i dwie odnogi rzeki. I dwie zupełnie różne wsie o nazwie Jeziorna, mające różnych właścicieli, dotąd ze sobą mylone mylone. A także o placówce pocztowej założonej w XVIII wieku. I Papierni. I wielu innych rzeczach związanych z miejscowościami położonymi nad rzeką.

W PRL-u

Teksty o problemach mieszkaniowych, a także o specjalnym osiedlu zamieszkałym w latach pięćdziesiątych przez elitę władzy. W tym nieznany wcześniej raport uciekiniera z Królewskiej Góry, osiadłego na zachodzie,a także inne opowieści o życiu codziennym w PRL.

W drodze

Teksty o tym, iż przez gminę Konstancin-Jeziorna przebiega jeden z najstarszych i najważniejszych szlaków handlowych, który został całkowicie zapomniany.

Początki

Teksty o początkach wsi i osad wchodzących w skład gminy Konstancin-Jeziorna.

Na Urzeczu

Urzecze, gwarowo Łurzyce, to mikroregion etnograniczny leżący po obu stronach pasa nadwiślańskiego od obecnych terenów Warszawy, aż po ujście Pilicy. Ten zapomniany region został odkryty niedawno przez dr. Łukasza Maurycego Stanaszka, a historia okolic Konstancina jest nierozerwalnie związana z Wisłą. Stąd w tekstach na ten temat poczytać można przede wszystkim o życiu codziennym nad Jeziorką i Wisłą.

Olędrzy

Kim byli? Osadnikami, którzy wywarli przemożny wpływ na krajobraz i kulturę tych stron. I o ich osadnictwie tutaj mowa. Tu założono najstarsze wsie na Urzeczu. Zostali zapomniani, teksty przedstawiają ich historię.

Kobiety okolic Konstancina

KDK zajmuje się niemal wyłącznie Konstancinem, również opowiadając o kobietach, które zaznaczyły swą obecność w krótkiej historii letniska. Tymczasem już kilka stuleci wcześniej kobiety miały decydujący wpływ na historię tutejszych ziem. Oto ich historie.

Pogranicze w Ogniu

Historia sporów i konfliktów granicznych na ziemiach wchodzących obecnie w skład gminy Konstancin-Jeziorna wraz z opisem dawnego przebiegu granic.

odcinek 1odcinek 2odcinek 3odcinek 4

wersja AUDIO: odcinek 1odcinek 2

Kościoły

Niejako przy okazji napisano kilka słów o dwóch świątyniach znajdujących się na terenie gminy, w jednym wypadku kościół obchodził stulecie, w drugim jak się okazało, niewiele brakuje mu do ośmiu wieków.

W czasach wojny

O różnych innych powstaniach i wojnach, czy to Powstaniu Warszawskim, czy wrześniu 1939 i ich przebiegu w tych stronach.

Tajemnice Konstancina

Jak to ujęła jedna z osób cykl o dekonstrukcji Konstancina, pokazujący różne związane z nim mniejsze lub większe tajemnice, oraz ciekawostki z historii tutejszych letnisk.

Miscellanea

Teksty jak najbardziej historyczne, traktujące o różnych sprawach, które niezbyt wiedziałem gdzie zakwalifikować. Jest i o groźnym potworze i o autobusach.

© Historia okolic Konstancina
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci